Każdego dnia z trudem przełykam codzienność
Sto siedemdziesiąty pierwszy dzień staje mi w gardle
Staje Wasze szczęście
Przed oczami
Sto siedemdziesiąty pierwszy dzień
Wspomnienia spod powiek wypływają na policzki
Dotknęłam nieba bo spadło mi na głowę.

Wiersze i opowiadania — portal literacki
Czytaj i publikuj wiersze, opowiadania, artykuły i felietony
Napisane przez
TheTrutututut
Oceń utwór
Brak ocen, bądź pierwszy!
Komentarze
, aby skomentować
Brak komentarzy. Zaloguj się, aby rozpocząć dyskusję.